Arrow
Arrow
Slider

Powód #54: miałem zajebistego psa

Wziąłem go ze schroniska w 2004 roku. Paluch, Niuniek i ja. Tak zaczęła się ta przygoda, która w zasadzie urosła do poważnej relacji. Dowiedziałem się z niej, że zupełnie nie nadaję się do posiadania zwierzęcia. Powód #54: jestem szczęśliwy, bo miałem takiego zajebistego psa. Niuniek zdycha. Powoli ze starości. Weterynarz powiedział, że wysiadło mu już w zasadzie wszystko. Jest

Powód #52: wszechświat wewnętrzny

Odrębność zawsze była dla mnie zjawiskiem frapującym. Odrębność i uwypuklająca ją samotność. Cierpienie, które idzie w ślad za nimi. Oraz zdziwienie i zachwyt. Powód #52: jestem szczęśliwy, bo mam wszechświat wewnętrzny. Strukturę kryształu. Czy odrębność jest złudzeniem? Dokonuję obserwacji, że indywidualność doznaje w naszej współczesności najdotkliwszego kryzysu. Co musi być niepokojące, gdyż konsekwencją

Powód #42: no więc

No więc jestem szczęśliwy. No więc o tym mówię. Jestem szczęśliwy chociażby dlatego, że nie jestem dzieckiem i nie muszę chodzić do szkoły, gdzie jakaś przygłupia nauczycielka mówiłaby mi, że nie zaczyna się zdania od „no więc”. Powód #42: jestem szczęśliwy, bo no więc. Nie wiem, czy może być gorsza i bardziej

Powód #37: kiedyś będę Tobą

Po wyemitowanym wczoraj odcinku Prowokacji, jedna z telewidzek pisze do mnie tak: „Dzisiejsze „Prowokacje” spowodowały, że chyba się z tematem zwyczajnie „nie prześpię”. No, nie da się! Twoje słowa na koniec tego odcinka wypowiedziane do starszego człowieka: „Ja będę Tobą, Ty byłeś mną…” Są w swej prostocie i prawdzie wstrząsające. Powód #37: jestem szczęśliwy, bo kiedyś będę

Ulubiona pozycja: od tyłu

Jestem chora. Mam obolałe gardło, osłabienie i katar. Nie poszłam do pracy. Chcę odpocząć. Zdystansować się. Usiąść i pomyśleć, a nie tylko biegać i biegać. Wczoraj z ciekawości wpisałam hasło “sex telefon” w wyszukiwarkę. Wyskoczyło kilka portali ogłoszeniowych z ofertą pracy, kilka stron prowadzących donikąd, kilka zwierzeń rzekomych sekstelefonistek, które były wyuzadaną fantazją,

Oblałam

Skończyły mi się pieniądze, zostały tylko grosze, które wydam na chleb lub na jajka (w zależności od potrzeby). Mam 3 kg ziemniaków, szczypior z cebuli, dużo makaronu, śmietanę, pieczarki, włoszczyznę (Marek miał gotować obiad, ale nie dotarł), ser żółty, kawałek kiełbasy. Te zapasy na dziesięć dni mi wystarczą, a potem wypłata. Wczoraj było

Co to jest jeździectwo konkiliarne?

Jeździectwo naturalne, jeździectwo klasyczne czy może po prostu jeździectwo konkiliarne?   Czym jest jeździectwo? Jak powinno ono wyglądać? Jakie wartości przedstawiać? Każdy koniarz, każdy jeździec znajdzie na to inną definicje opartą o własne doświadczenia i szkoły z którymi miał styczność. Celem dla nich może być zarówno poprawna relacja z koniem jak

Powód #23: 40 dni bez alkoholu

Jestem jak Jezus na pustyni. Jak Budda medytujący. Jak Mahomet w jaskini – osiągam swoje wcielenie Brahmana bez wódy, piwa, wina i szampana. Powód #23: jestem szczęśliwy, bo już 40 dni nie piję alkoholu. Od 40 dni nie mam kaca. Od 40 dni nie tańczyłem na stoliku o pierwszej w nocy, ani nie

Powód #20: mój stary przeżył operację

Wczoraj ojciec zadzwonił do mnie, mówiąc, że idzie dziś na operację przepukliny. Niby nic groźnego, ale narkoza i w ogóle. W jego głosie wyczułem strach. Zwyczajny strach, że nie przetrwa… Powód #20: jestem szczęśliwy, bo mój stary przeżył operację. To nie była łatwa relacja. Mój ojciec i ja. Stary jest cholerykiem i często się wkurwiał. Mam mu wiele

Foto: Paweł Grott

Zaganiacz Waldek

Upał faktycznie zelżał. Na termometrze w aucie minus 12. Do tego wiatr zacina niemiłosiernie, czuję jak jadę Prymasa Tysiąclecia w stronę Bemowa, gdy tylko kończą się ekrany. Mocnego strzała wtedy dostaję w lewą burtę, od wiatru, kierownica w dwie dłonie aż, inaczej przypierdolę w barierki. STekiem w kombi akurat jestem, dla wiatru sama radość. Bo