Pani ze sznurowadłami

Przy Dobrej na Powiślu jest pani. Pani ze sznurowadlami.

Pani jest tam zawsze. No prawie. Czy mróz, czy śnieg, czy słońce, ona siedzi tam i czeka. Jak pająk. Plecie sieć ze swoich sznurków, w którą czasami ktoś się zaplącze, ktoś przypadkowy. Przechodzień.

Janina. Kobieta ze sznurowadłami. Foto: Rafał Betlejewski/war-saw.pl

Janina. Kobieta ze sznurowadłami. Foto: Rafał Betlejewski/war-saw.pl

Zazwyczaj nie zwracamy uwagi na panią ze sznurowadłami. Czy ona zwraca uwagę na nas? Czy może śpi? A przecież siedzi tam, więc pewnie nie dlatego, że chce, tylko dlatego, że musi.

Nigdy nie widziałem, by ktoś od niej coś kupował. Nigdy.

Siedzi akurat tam, bo tam się dogadała z zarządem nieruchomości, tam, jej pozwalają. Wokół chodnik upstrzony przez gołębie, ze nią tynk i krata, przed nią samochody i ulica bezduszna. Warszawa.

Kim jest ta pani? Ten świadek.

Patrzy na nas… co widzi?

 

Fajny artykuł?
[ratings]