Miesięczne archiwum: Listopad 2016

Krystyna

Te cztery zdjęcia zrobiłem Krystynie Kuleszy. Przyjaźniliśmy się przez jakiś czas w 2013 roku. Krystyna nie uznała tych zdjęć za zbyt pochlebne, może słusznie, ale pozostały, więc je publikuję, gdyż w moim mniemaniu są tego warte. Co za oczy! I to kolorystyczne zestawienie z włosami i trawą… Sweet. Ona naprawdę ma takie oczy. Jak myślicie, czy te zdjęcia się bronią?

Stół ping-pongowy, kobieta z torebką, żółta sukienka, czarne szpilki, dziwna poza, czarna spódnica

Przygody na planie

Nie jestem pewien, co tu się dzieje. Wiem, kto tu jest – aktorka i reżyserka, które wpadły na pomysł, by się powygłupiać. W końcu jesteśmy na planie Betlejewski Prowokacje, więc wszystko jest możliwe. Częśto siedzimy w ukryciu, obserwując na monitorach, co się dzieje. Tak wyglądałem, ja, Betlej, gdy grałem Jasona Polaka w TVP 2.  

Obiad za 1300! Co jest do chuja!?

Jeśli mam być szczery, w głęboką zadumę wprawia mnie fakt, że minister finansów z ministrem spraw zagranicznych wydają na obiad 1352 złote. To jest o 53 złote więcej, niż ja będę miał na miesiąc i więcej niż większość emerytów ma co miesiąc na życie, przez całe życie… do końca… Właściwie co sobie myślą tacy ludzie? Nie chcę brzmieć obłudnie,

Kasza z masłem

Pytam panią Ewę (66 lat), co je. A pani Ewa na to, że kaszę z masłem… kaszę bo tania, a masło starcza na dłużej… Ja się na to pytam, czy wychodzi czasami zjeść coś gdzieś na miasto… a ona, że skąd! że niemożliwe, że nie stać ją… czasem tylko pójdzie do ambasady serbskiej, bo tam tanio jest, a ona akurat ma wejście… Ale ona uwielbia

Pani ze sznurowadłami

Przy Dobrej na Powiślu jest pani. Pani ze sznurowadlami. Pani jest tam zawsze. No prawie. Czy mróz, czy śnieg, czy słońce, ona siedzi tam i czeka. Jak pająk. Plecie sieć ze swoich sznurków, w którą czasami ktoś się zaplącze, ktoś przypadkowy. Przechodzień. Zazwyczaj nie zwracamy uwagi na panią ze sznurowadłami. Czy ona zwraca uwagę na nas? Czy może śpi?

Czy ja też będę stary?

A jeśli tak, to kiedy? Mam dziś 44 lata, więc do emerytury zostało mi 20 lat. No, 23. I co wtedy? Kim będę, jak będę żył? Czy będę zdrowy? Czy będę mógł pracować? A jeśli nie? Jeśli będę skazany na ZUSowską emeryturę, to jak się utrzymam? Z czego będę musiał zrezygnować? Czy ze wszystkiego? Czy będę klepał biedę? Siedział gdzieś w jakimś

Wniebowzięci z Lubartowskiej. Lublin

Do Lublina pojechałem na zaproszenie Szymona Pietrasiewicza, który wymyślił projekt rewitalizacji „niepokojących” przestrzeni miejskich w Lublinie poprzez obecność artystów. Rewiry, Pracownia Sztuki Zaangażowanej. Do Lublina pojechałem z Roksaną. Lubartowska to jedna z historycznych ulic Lublina, będąca kiedyś jedną z głównych ulic miasta żydowskiego. Dziś jest to ulica podupadła, zdewastowana, z przedwojennymi kamienicami komunalnymi, w których mieszkają ludzie rozczarowani