Wszystkie wpisy, których autorem jest Paweł Grott

Foto: Paweł Grott

Zaganiacz Waldek

Upał faktycznie zelżał. Na termometrze w aucie minus 12. Do tego wiatr zacina niemiłosiernie, czuję jak jadę Prymasa Tysiąclecia w stronę Bemowa, gdy tylko kończą się ekrany. Mocnego strzała wtedy dostaję w lewą burtę, od wiatru, kierownica w dwie dłonie aż, inaczej przypierdolę w barierki. STekiem w kombi akurat jestem, dla wiatru sama radość. Bo

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Iza o boskich udach

Zlecenie Krakowskie Przedmieście. Weź tam kurwa dojedź. Strefa ograniczonego ruchu pojazdów. Taryfiarz nie jestem, auto dzisiaj bardziej sportowe niż hybrydowe, blachy inspektora weterynaryjnego też chwilowo nie posiadam /hybrydy mogą jeździć po krakowskim i nowym światem, a o blasze weta napiszę niebawem/. Już miałem anulować, gdy dzwoni telefon. Pasażerka Iza. – Pan Uber?

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Znów E. Drugie rozdanie

Następnej nocy E. pisze ponownie. Krótki sms  o 23 z minutami: „Jeździsz po Bemowie?” Nie zauważam.  Akurat kurs za kursem łapię, przedświąteczna zawierucha, ludzie wożą się, a co. Odczytuję grubo po północy. Morda mi się śmieje, Od razu odpisuję: „wszędzie jeżdżę”. Zgodnie z prawdą. Jestem akurat na Kabatach, lata świetlne od Bemowa. Najwyżej teleportuję się,

Miasto psów

Wsiadają Anglicy.  Przy placu Grzybowskim. Minuta po Brexicie, może dwie. Albo oni, albo Brytole + Amerykanie. Albo odwrotnie. Normalnie rozróźniam po akcencie, ale w czwartej godzinie jazdy, o pierwszej w nocy trochę mniej. Może jedni i drudzy, czy to ważne. W każdym razie ten główny, zamawiający jest Steve. –  How is your night? – pytam Stiwa moim

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

E.

Pierwszy dzień świąt. Boże Narodzenie AD16. Choć pogodowo raczej przełom piździelnika z liściopadem. I to nie w Warszawie, a w Bergen. Podobno najbardziej deszczowym mieście świata. Nie zazdroszczę temu, co sprawdzał. Na termometrze delikatny plus, z nieba pada chuj-wie-co. Wiozłem niedawno pewną Niemkę na lotnisko, w podobną pogodę. Spytałem, jak się nazywa połączenie deszczu ze śniegiem, po niemiecku.

Legia Warszawa – Górnik Łęczna 5:0 – pożegnanie Niko

Obrazek wczorajszego meczu! 5:0 i 3 bramki Nikolicia, który w ten sposób żegna się z Legią! Wspaniały mecz na Łazienkowskiej, gdzie mimo mrozu stawiło się ponad 21 tysięcy widzów. Warto dodać, że dzięki wynikom z innych stadionów kończymy rok na 3 miejscu w tabeli – i mamy już tylko 4 punkty straty. Niko! Dziękujemy za wszystkie 56

Miasto moje a w nim Legia Warszawa i Kibice!

Cześć! Jesteśmy kibicami Legii Warszawa. Tak tak Ty! Chodzimy na stadion, czytamy doniesienia, interesujemy się. Tak jak Ty! Dlatego postanowiliśmy założyć tego bloga. Mamy też kanał na Facebooku – dołącz do nas, jeśli jeszcze nie polubiłeś. Robimy też rozmowy w studiu, które publikujemy na naszym kanale na Youtube. Subskrybuj, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Generalnie