Archiwum kategorii: Planeta

Nija hijack cars just to wash them

Yep, it’s no joke, guys, we have a new phenomenon – a group of ninjas roaming the streets in search for dirty cars and… sexy ladies. Or is it the other way round? When they see one (car/lady), thay snatch the car and return it washed to the amazement of

Głęboki kosmos nie istnieje – pytanie po co żyjemy?

Kiedy patrzę w niebo i powtarzam w myśli te gigantoniczne liczby, które je opisują (miliardy lat świetlnych, miliardy galaktyk, setki miliardów planet itd.) dochodzę do przekonania, że to wszystko nie istnieje. To musi być złudzenie. Albo to istnieje, ale pozbawione jest funkcjonalności, tak jak tysięczne odbicia w lustrzanym pokoju: niby są, lecz niczemu nie służą – są złudzeniem.

Warszawski junk

Chodzę po Warszawie z aparatem. Patrzę. Czasami coś widzę. Czasami nie widzę nic. Czasami zamykam oczy, gdyż nie chcę już widzieć. W Warszawie mieszkam od 1995 roku – jeśli to ma jakieś znaczenie. A ma. Dla mnie.