Archiwum kategorii: Teksty

Foto: Paweł Grott

Zaganiacz Waldek

Upał faktycznie zelżał. Na termometrze w aucie minus 12. Do tego wiatr zacina niemiłosiernie, czuję jak jadę Prymasa Tysiąclecia w stronę Bemowa, gdy tylko kończą się ekrany. Mocnego strzała wtedy dostaję w lewą burtę, od wiatru, kierownica w dwie dłonie aż, inaczej przypierdolę w barierki. STekiem w kombi akurat jestem, dla wiatru sama radość. Bo

Dlaczego Kijowski transferował pieniądze przez firmę żony?

Mateusz Kijowski wziął pieniądze, gdyż ich potrzebował. Dlaczego transferował je przez firmę żony? Gdyż bał się o nie poprosić wprost. Na tym moja analiza mogłaby się skończyć, ale dla lubiących czytać więcej niż dwa zdania mam kilka słów analizy z własnego doświadczenia. Otóż sytuacja Mateusza mogła być zupełnie inna, gdyby w miesiąc po odpaleniu KOD

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Iza o boskich udach

Zlecenie Krakowskie Przedmieście. Weź tam kurwa dojedź. Strefa ograniczonego ruchu pojazdów. Taryfiarz nie jestem, auto dzisiaj bardziej sportowe niż hybrydowe, blachy inspektora weterynaryjnego też chwilowo nie posiadam /hybrydy mogą jeździć po krakowskim i nowym światem, a o blasze weta napiszę niebawem/. Już miałem anulować, gdy dzwoni telefon. Pasażerka Iza. – Pan Uber?

Głęboki kosmos nie istnieje – pytanie po co żyjemy?

Kiedy patrzę w niebo i powtarzam w myśli te gigantoniczne liczby, które je opisują (miliardy lat świetlnych, miliardy galaktyk, setki miliardów planet itd.) dochodzę do przekonania, że to wszystko nie istnieje. To musi być złudzenie. Albo to istnieje, ale pozbawione jest funkcjonalności, tak jak tysięczne odbicia w lustrzanym pokoju: niby są, lecz niczemu nie służą – są złudzeniem.

Oszołomieni Warszawiacy patrzą na antyfaszystów

To tytuł tego zdjęcia. Ale może też i podsumowanie zjawiska? Takie w sumie miałem wrażenie… że manifestacja antyfaszystów przeszła przez pustkę. Z daleka groźnie to wyglądało. Ciemny pokrzykujący tłum. Spóźniłem się chwilę, więc dotarłem gdy pochód już się uformował i podążał. Ale w związku z tym przez dłuższą chwilę nie mogłem się zorientować, kim są ci ludzie. Czy to antyfaszyści, których szukałem, czy wręcz przeciwnie…

Marsz Niepodległości 2015

Byłem dziś na marszu niepodległości i mnie olśniło: to nie jest erupcja nacjonalizmu i ksenofobii, tu nie chodzi o patriotyzm i Polskę, tu chodzi o manifestację obecności klasowej. Proszę mi wybaczyć marksistowski język, ale trudno od niego uciec. Otóż marsz niepodległości to w istocie manifestacja klasy „Masa”. Opisałem już marsz antyfaszystów, który mnie sfrustrował, czułem się więc w obowiązku pójść na marsz narodowców.