Lubię chodzić po stoczni

Kiedyś stocznia gdańska była niedostępna. Za murami toczyła się gwarna budowa. Dźwigi i suwnice rozgarniały chmury. Dziś jest spokojniej. Można wejść, pozwiedzać. Co prawda można natknąć się na ciecia, który przegoni, ale można też godzinami wspinać się na stare konstrukcje nie spotkawszy nikogo.  

Gdańsk to piękne miejsce

Bywam w Gdańsku rzadziej niż bym chciał. A przecież stąd pochodzę. Mam to miasto we krwi, a jednak go nie znam. Moja mam je zna. Spędziła w nim całe swoje dorosłe i zawodowe życie, poznając je od podszewki. Dosłownie. Zajmowała się jego odbudową ze zgliszczy wojennych. Tereny na Przeróbce są niepokojące i fascynujące. Za fasadą, którą widać na zdjęciu powyżej,