Archiwa tagu: alkohol

Powód #23: 40 dni bez alkoholu

Jestem jak Jezus na pustyni. Jak Budda medytujący. Jak Mahomet w jaskini – osiągam swoje wcielenie Brahmana bez wódy, piwa, wina i szampana. Powód #23: jestem szczęśliwy, bo już 40 dni nie piję alkoholu. Od 40 dni nie mam kaca. Od 40 dni nie tańczyłem na stoliku o pierwszej w nocy, ani nie dałem nikomu w papę, ale za to budzę

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Iza o boskich udach

Zlecenie Krakowskie Przedmieście. Weź tam kurwa dojedź. Strefa ograniczonego ruchu pojazdów. Taryfiarz nie jestem, auto dzisiaj bardziej sportowe niż hybrydowe, blachy inspektora weterynaryjnego też chwilowo nie posiadam /hybrydy mogą jeździć po krakowskim i nowym światem, a o blasze weta napiszę niebawem/. Już miałem anulować, gdy dzwoni telefon. Pasażerka Iza. – Pan Uber?

Powód #1: w Nowy Rok nie mam kaca.

Jest 1 stycznia 2017 roku. Dziś wyruszam na roczny podbój szczęścia. Przyznaję – raczej jestem wesołym gościem, ale postanowiłem podwoić albo potroić wysiłki i być szczęśliwym codziennie przez rok. Powód #1: Dziś jestem szczęśliwy, bo nie mam kaca. Yuhu! Cały świat wokół mnie chwieje się na nogach, ludzie puszczają drętwe gazy w skotłowane

Miasto psów

Wsiadają Anglicy.  Przy placu Grzybowskim. Minuta po Brexicie, może dwie. Albo oni, albo Brytole + Amerykanie. Albo odwrotnie. Normalnie rozróźniam po akcencie, ale w czwartej godzinie jazdy, o pierwszej w nocy trochę mniej. Może jedni i drudzy, czy to ważne. W każdym razie ten główny, zamawiający jest Steve. –  How is your night? – pytam Stiwa moim