Archiwa tagu: Betlej

Powód #54: miałem zajebistego psa

Wziąłem go ze schroniska w 2004 roku. Paluch, Niuniek i ja. Tak zaczęła się ta przygoda, która w zasadzie urosła do poważnej relacji. Dowiedziałem się z niej, że zupełnie nie nadaję się do posiadania zwierzęcia. Powód #54: jestem szczęśliwy, bo miałem takiego zajebistego psa. Niuniek zdycha. Powoli ze starości. Weterynarz powiedział, że wysiadło mu już w zasadzie wszystko. Jest głuchy, ślepy,

Powód #52: wszechświat wewnętrzny

Odrębność zawsze była dla mnie zjawiskiem frapującym. Odrębność i uwypuklająca ją samotność. Cierpienie, które idzie w ślad za nimi. Oraz zdziwienie i zachwyt. Powód #52: jestem szczęśliwy, bo mam wszechświat wewnętrzny. Strukturę kryształu. Czy odrębność jest złudzeniem? Dokonuję obserwacji, że indywidualność doznaje w naszej współczesności najdotkliwszego kryzysu. Co musi być niepokojące, gdyż konsekwencją oddzielenia

Powód #37: kiedyś będę Tobą

Po wyemitowanym wczoraj odcinku Prowokacji, jedna z telewidzek pisze do mnie tak: „Dzisiejsze „Prowokacje” spowodowały, że chyba się z tematem zwyczajnie „nie prześpię”. No, nie da się! Twoje słowa na koniec tego odcinka wypowiedziane do starszego człowieka: „Ja będę Tobą, Ty byłeś mną…” Są w swej prostocie i prawdzie wstrząsające. Powód #37: jestem szczęśliwy, bo kiedyś będę Tobą.

Dlaczego dziennikarstwo jest tylko o złych faktach?

Wielu moich znajomych zastanawia się, czy nie otworzyć serwisu z dobrymi wiadomościami. Tyle wokół dobra, a w mediach tylko przemoc, głód i nędza – zmieńmy to, mówią. Ale być może tego się nie da zmienić, gdyż dziennikarstwo wyrasta właśnie z potrzeby informowania o zagrożeniach? Sam jestem zmęczony złymi newsami, szczególnie, że wokół siebie widzę wiele przykładów postaw heroicznych,

Krystyna

Te cztery zdjęcia zrobiłem Krystynie Kuleszy. Przyjaźniliśmy się przez jakiś czas w 2013 roku. Krystyna nie uznała tych zdjęć za zbyt pochlebne, może słusznie, ale pozostały, więc je publikuję, gdyż w moim mniemaniu są tego warte. Co za oczy! I to kolorystyczne zestawienie z włosami i trawą… Sweet. Ona naprawdę ma takie oczy. Jak myślicie, czy te zdjęcia

Stół ping-pongowy, kobieta z torebką, żółta sukienka, czarne szpilki, dziwna poza, czarna spódnica

Przygody na planie

Nie jestem pewien, co tu się dzieje. Wiem, kto tu jest – aktorka i reżyserka, które wpadły na pomysł, by się powygłupiać. W końcu jesteśmy na planie Betlejewski Prowokacje, więc wszystko jest możliwe. Częśto siedzimy w ukryciu, obserwując na monitorach, co się dzieje. Tak wyglądałem, ja, Betlej, gdy grałem Jasona Polaka w TVP 2.  

Obiad za 1300! Co jest do chuja!?

Jeśli mam być szczery, w głęboką zadumę wprawia mnie fakt, że minister finansów z ministrem spraw zagranicznych wydają na obiad 1352 złote. To jest o 53 złote więcej, niż ja będę miał na miesiąc i więcej niż większość emerytów ma co miesiąc na życie, przez całe życie… do końca… Właściwie co sobie myślą tacy ludzie? Nie chcę