Archiwa tagu: Betlejewski

Powód #9: Choć wszystko dziś było okropne, były też piękne momenty

Dziś miałem ciężki dzień. Pokłóciłem się z żoną, pokłóciłem się ze współpracownikiem, miałem długie, wielogodzinne i ciężkie spotkanie ze wspólnikami. A jednak uważam, że było pięknie. Powód #9: Jestem szczęśliwy, bo udało mi się dostrzec piękne rzeczy. Nie, to nie będzie polukrowany blog, na którym będę się ciągle głupkowato cieszył. To będzie blog, na którym będę pisał prawdę! Dziś

Dlaczego Kijowski transferował pieniądze przez firmę żony?

Mateusz Kijowski wziął pieniądze, gdyż ich potrzebował. Dlaczego transferował je przez firmę żony? Gdyż bał się o nie poprosić wprost. Na tym moja analiza mogłaby się skończyć, ale dla lubiących czytać więcej niż dwa zdania mam kilka słów analizy z własnego doświadczenia. Otóż sytuacja Mateusza mogła być zupełnie inna, gdyby w miesiąc po odpaleniu KOD wystąpił

Dlaczego dziennikarstwo jest tylko o złych faktach?

Wielu moich znajomych zastanawia się, czy nie otworzyć serwisu z dobrymi wiadomościami. Tyle wokół dobra, a w mediach tylko przemoc, głód i nędza – zmieńmy to, mówią. Ale być może tego się nie da zmienić, gdyż dziennikarstwo wyrasta właśnie z potrzeby informowania o zagrożeniach? Sam jestem zmęczony złymi newsami, szczególnie, że wokół siebie widzę wiele przykładów postaw heroicznych, pięknych

Powód #3: szczęście nie wynika z głupoty

Zadałem sobie bobu tym blogiem. Dochodzę do wniosku, że w zasadzie nie wiem, czym jest szczęście. Przypominają mi się na ten temat dwie rzeczy: rozważania Bocheńskiego i piosenka Dżemu. Powód #3: jestem szczęśliwy, bo nie jestem głupi. Bocheński pisał, że szczęście jest skutkiem ubocznym życia zgodnego z wartościami, z uczciwością, solidnością itd. Pisał, że wytwarza się

Powód #1: w Nowy Rok nie mam kaca.

Jest 1 stycznia 2017 roku. Dziś wyruszam na roczny podbój szczęścia. Przyznaję – raczej jestem wesołym gościem, ale postanowiłem podwoić albo potroić wysiłki i być szczęśliwym codziennie przez rok. Powód #1: Dziś jestem szczęśliwy, bo nie mam kaca. Yuhu! Cały świat wokół mnie chwieje się na nogach, ludzie puszczają drętwe gazy w skotłowane kołdry, a ja

Chrzest Matysi

Umieszczam te zdjęcia na blogu, gdyż mam fatalną skłonność do gubienia zdjęć. Zresztą taką samą skłonność mam do gubienia wspomnień. A tych zdjęć i tych wspomnień zgubić mi nie wolno, bo by mnie Matysia zabiła. Niech więc zostaną na internetową wieczność tu, w sieci. Na War-Saw. Mam skłonność by gubić wspomnienia – i w ogóle gubić wszystko. Nic się mnie nie trzyma.