Archiwa tagu: Gdańsk

Powód #20: mój stary przeżył operację

Wczoraj ojciec zadzwonił do mnie, mówiąc, że idzie dziś na operację przepukliny. Niby nic groźnego, ale narkoza i w ogóle. W jego głosie wyczułem strach. Zwyczajny strach, że nie przetrwa… Powód #20: jestem szczęśliwy, bo mój stary przeżył operację. To nie była łatwa relacja. Mój ojciec i ja. Stary jest cholerykiem i często się wkurwiał. Mam mu wiele

Powód #3: szczęście nie wynika z głupoty

Zadałem sobie bobu tym blogiem. Dochodzę do wniosku, że w zasadzie nie wiem, czym jest szczęście. Przypominają mi się na ten temat dwie rzeczy: rozważania Bocheńskiego i piosenka Dżemu. Powód #3: jestem szczęśliwy, bo nie jestem głupi. Bocheński pisał, że szczęście jest skutkiem ubocznym życia zgodnego z wartościami, z uczciwością, solidnością itd. Pisał, że wytwarza się

Powód #1: w Nowy Rok nie mam kaca.

Jest 1 stycznia 2017 roku. Dziś wyruszam na roczny podbój szczęścia. Przyznaję – raczej jestem wesołym gościem, ale postanowiłem podwoić albo potroić wysiłki i być szczęśliwym codziennie przez rok. Powód #1: Dziś jestem szczęśliwy, bo nie mam kaca. Yuhu! Cały świat wokół mnie chwieje się na nogach, ludzie puszczają drętwe gazy w skotłowane

Chrzest Matysi

Umieszczam te zdjęcia na blogu, gdyż mam fatalną skłonność do gubienia zdjęć. Zresztą taką samą skłonność mam do gubienia wspomnień. A tych zdjęć i tych wspomnień zgubić mi nie wolno, bo by mnie Matysia zabiła. Niech więc zostaną na internetową wieczność tu, w sieci. Na War-Saw. Mam skłonność by gubić wspomnienia – i w ogóle gubić wszystko. Nic się mnie

Gdańsk to piękne miejsce

Bywam w Gdańsku rzadziej niż bym chciał. A przecież stąd pochodzę. Mam to miasto we krwi, a jednak go nie znam. Moja mam je zna. Spędziła w nim całe swoje dorosłe i zawodowe życie, poznając je od podszewki. Dosłownie. Zajmowała się jego odbudową ze zgliszczy wojennych. Tereny na Przeróbce są niepokojące i fascynujące. Za fasadą, którą widać na zdjęciu powyżej,